Dawno nic nie pisałam. Najpierw koniec roku szkolnego, potem wakacje. Jeden wyjazd mam już z głowy. Byłam w Bieszczadach, w Woli Michowej. Niedaleko Cisnej. Nie ukrywam, że okropnie się bałam zostawiając Lunę z kimś innym niż JA. Ale kiedyś musi być ten pierwszy raz, prawda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz