W końcu! Mam zdjęcia. Tak w ogóle to parę newsów: aparat do naprawy, Luna zjadła (a może pochłonęła) pierwszą porcję robaków w swoim jeżowym życiu, z Chorwacji wracaliśmy 16 godzin non stop, idę na kurs fotografii.
Zdjęcia są, zła jakość, bo nie łapie ostrości, zepsuty aparat. Mamy nowy obiektyw!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz